Absencja tytularna

Dlaczego polubiłem Michaela Owena?

Posted in Futbol by mclarenmufc on 11 Sierpień 2009

“Against modern football” to hasło pod którym chętnie bym się podpisał. Żałuję, że nie mogłem urodzić się – powiedzmy – 15 lat wcześniej, by oglądać inną erę najpiękniejszej sportowej dyscypliny. Wtedy nie było tak przykrych niespodzianek serwowanych fanom. Przypadkowy miliarder nie przejmował zespołu o pięknej, wieloletniej historii, zawodnicy wykazywali się wielkim przywiązaniem do barw klubowych, a odejście do największego rywala było wykluczone i łączyło się ze zhańbieniem własnego nazwiska. Przypadek Michaela Owena jest nadal dość specyficzny i choć teoretycznie nie powinienem, przyznaję się, że polubiłem Anglika.

Daily Mail, The Sun, Guardian i wszystkie serwisy traktujące m.in o angielskiej piłce napisały wszystko co tylko możliwe na temat przeprowadzki 30-letniego Anglika na Old Trafford. Ja sam również przyłączyłem się do światowej debaty na temat pozyskania filigranowego napastnika, który w przeszłości imponował w reprezentacji i Liverpoolu. Twierdziłem, że to absolutny hit i zawodnik może wnieść wiele do zespołu, ewentualnie wtaszczyć, jeśli nie wszystko będzie układało się od początku po jego myśli. Była to raczej nie do końca uzasadniona wiara, ale zawsze zakładałem, że czego dotknie się sir Alex Ferguson, to zmienia się w złoto. W monachijskim hostelu wysłuchiwałem lamentu jednego z sympatyków United, który mówił, że musimy jak najszybciej przebrnąć przez ten wstydliwy okres i wierzyć, że Owen prędko zakończy karierę. To kolejna osoba gwarantująca pewne odłamy wśród szeregów fanów. Cristiano Ronaldo zapewniał to dzięki kontrowersyjnemu stylowi gry i przede wszystkim dzięki swojemu medialnemu wizerunkowi. Owen jest dla wielu “czarną owcą” w klubowej kadrze przez swój rodowód z Merseyside. Doszło jednak do tego, że… dopinguję go i życzę sobie, by ten odbudował swoją markę i wystąpił na przyszłorocznym Mundialu. Co zatem sprawiło, że mogłem okazać sympatię komuś, kogo śmiało można nazwać Scouserem?

Zadecydowało o tym kilka czynników, naturalnie nie tych wszystkich wyświechtanych, o których nie miałbym żadnego sensu pisać, czyli o kulturze boiskowej, bądź pozytywnych wypowiedziach pod adresem szkockiego menedżera i odwrotnie. Powody są znacznie bardziej… nietypowe. Zadecydowały o tym względy boiskowe i to co zobaczyłem w Owenie, który nieco się zmienił. Różni się od obrazu piłkarza, który utkwił mi w głowie jeszcze przed transferem do słonecznej Hiszpanii, która ponoć daje luz, a ja tu widzę Michała bez ogłady. Śmiem nawet twierdzić, iż wstąpił w niego duch typowego zawodnika United, który nie tyle nie odstawia nogi (w tym klubie to naturalne!), co nie posuwa się do środków ostatecznych. Na preseason w Azji imponował przyzwoitą skutecznością, choć moją sympatię zjednał sobie głównie dzięki “popisom” na Audi Cup. Gryzł trawę, niczym młodzian, faulował rywali i krytykował decyzje sędziego. Anioł stał się diabłem? Taka myśl nasuwa się po obejrzeniu sytuacji, kiedy w czasie finałowego meczu z Bayernem gna za Andreasem Gorlitzem nieopodal pola karnego gospodarzy. Odpycha rywala, który z impetem pada na murawę, a sam zainteresowany z kamienną twarzą wraca na swoją połowę. Kilkanaście minut wcześniej bardzo brutalnie traktuje Anatolija Tymoszczuka i wymierza mu solidnego kopniaka. No a w meczu o Tarczę Wspólnoty z Chelsea próbuje nabrać sędziego, bezczelnie przyjmując sobie piłkę wysoko uniesioną ręką. Oto co może z ciebie zrobić interakcja z innymi psychopatami w jednej szatni.

Tak, wiem, że to nie jest powód do wyniosłości, bo polubiłem gracza za jego ostrą grę, a raczej kilka obcesowych zagrań. Tyle, że czy mogło być inaczej, jeśli niektóre wzmianki z biografii Roya Keane’a wywierały na mnie większe wrażenie niż na przykładnym katoliku czytanie Biblii?

PS Ta koszulka naprawdę na nim leży.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.